Czwarty turniej Mortal Kombat
Czwarty turniej Mortal Kombat czas zacząć. Jego historia jest niezbyt precyzyjna, wojna w przeszłości, zły bóg… To jednak jest tutaj najmniej istotne. Postacie oczywiście trójwymiarowe, stworzone z wielokątów i wypełnione teksturami, ale brakuje w nich tego czegoś…
Midway przeznaczyła na reklamówkę gry ogromne pieniądze, sama gra chwile po wydaniu znalazła się w czołówce. Co się do tego przyczyniło? Na pewno ogromny wpływ na to miało zastosowanie w grze trybu trójwymiarowego, we wcześniejszych wersjach tego nie było. Poza tym grafika nie jest czymś szałowym. Małe dopracowanie wyglądu wojowników, często mamy do czynienia z przenikaniem jego ubioru przez nogi. Małym plusikiem jest za to mniejsza kanciastość zawodników. Twórcy gry przyciągnęli klientów na niby wspaniałe interaktywne areny. Ja jednak ich nie dostrzegam i uważam to za zwykły chwyt marketingowy. Walki toczymy w komnatach 3D w kształtach okręgów. Zwykłe ściany, jakieś małe dodatki typu płonące znicze czy coś w tym stylu. A szkoda… Bo liczyłem na coś więcej. Kolejnym graficznym minusem jest wygląd krwi czy cieni. Są one w ogóle niedopracowane, wyglądają okropnie. Tak więc, zauważmy że w przypadku grafiki Mortal Kombat to raczej tandeta.
Za to oprawa dźwiękowa prezentuje się znacznie lepiej. Jest całkiem spoko. Dźwięki i muzyka w tle wspaniale odzwierciedlają aktualną sytuację na arenie, wyraźnie słyszymy zawodników, ich krzyk czy sapanie. Muzyka grająca w tle to sympatyczne nowe kawałki, ale i po części nieco zmiksowane utworki ze starszych edycji gry. Sama gra udostępnia nam piętnastu zawodników do wyboru. Jedni Wam bardziej drudzy mniej znani. Na pewno znajdziecie kogoś pasującego do Waszych upodobań. Sterowanie nimi jest dosyć proste. Opiera się to na zwykłych kombinacjach klawiszowych, które nie sprawią Wam żadnych problemów.
Czas na zakończenie. Dlaczego czwarta część gry odniosła taki sukces? Gra wcale nie jest taka, jaką przedstawiali twórcy przed jej wydaniem. Wszystko jednak dzięki pieniądzom, gdyby nie one to ta gra wcale by się nie wybiła. Sam nie wiem jak doszło do tego, że trafiła ona na czołówkę list. Osobiście gra mi się średnio podobała. To czy w nią zagracie, zależy tylko i wyłącznie od Was.
Popularity: 21% [?]
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Recent Comments