Czego szukamy w sieci?
Oprócz erotyki oraz pokrewnych temu tematowi filmików - normalni ludzie wyszukują w globalnej sieci także inne informacje. Najczęściej użytkownicy internetu poszukują wszelkiego typu informacji od Abstrakcyjnych malarzy Chorwackich do Zyskownych inwestycji giełdowych.
Każdy człowiek jak wiadomo ma różne preferencje. Zastanawiając się co takiego przeciętny Kowalski wpisuje w wyszukiwarkę (pomijając oczywiście w/w erotykę) doszedłem do wniosków że oprócz bieżących informacji z polityki, sportu i kultury najczęściej wyszukiwane są serwisy o tematyce rozrywkowej. Taki stan rzeczy osobiście mnie nie dziwi - ile w końcu można czytać o miłościwie nam panujących i o wieśniackiej koalicji, lub też o kolejnej podwyżce benzyny bezołowiowej czy o konflikcie w iraku?
Człowiek jako istota niezwykle hedonistyczna dąży przede wszystkim do własnej przyjemności (jak już wspomniałem pomijam tu kwestie erotyki) chodzi to, iż każdy człowiek potrzebuje relaksu odstresowania się po ciężkim dniu. I nie oszukujmy się mało kto robi to czytając poezję okresu romantyzmu albo słuchając muzyki poważnej. Człowiek jako istota społeczna poszukuje rozrywki masowej. Każdy internauta chyba lubi sobie poczytać od czasu do czasu basha, albo innego joemonstera. Ostatnio zauważyłem u siebie pewne uzależnienie względem tego typu serwisów można powiedzieć, że weszło mi to w krew.
Nie zacznę dnia jeśli nie przeczytam serwisu gdzie znajdują się różnego rodzaju ciekawostki, potem czytam basha, a następnie joemonstera. Dopiero po tej lekturze sprawdzam pocztę oraz zarobki adsense z poprzedniego dnia. Czy takie permanentne i ślepe korzystanie z zasobów WWW jest normalne? Ciągle zadaję sobie to pytanie. Ostatnio doszło nawet do tego, że życzenia świąteczne wyszukałem w internecie i rozesłałem masowo do swoich znajomych (sic!). No cóż poradzić… tak jest szybciej i wygodniej.
Czasem zastanawiam się jak potoczyło by się moje życie gdybym nie był zawodowo związany z pracą przy komputerze? Po krótkim namyśle przychodzi mi do głowy taki oto obrazek: Praca na powietrzu gdzieś za firewall’em - słoneczko pięknie grzeje, ptaszki śpiewają, a ja sobie spokojnie wykonuję pracę fizyczną. I wszystko by było super gdyby nie fakt, że praca fizyczna nie jest zbyt dobrze płatna. Poco męczyć się 8 godzin za 80zł skoro takie zarobki osiągam bez problemu z reklamy kontekstowej? Nie wiem jak inne osoby pracujące “przy komputerach” widzą swoją przyszłość, ale ja nie wyobrażam sobie innej drogi niż powszechna informatyzacja naszego kraju. Pozostaje mieć tylko nadzieje, że owa powszechna informatyzacja będzie postępowała w szybszym tempie, niż obecnie budowa autostrad.
PS. Artykuł napisany tylko i wyłącznie na potrzeby wplecenia linków z pożądanym anchorem i niema nic wspólnego z życiem ani poglądami autora.
Recent Comments